• System Informacji Przestrzennej
  • Rozkład jazdy BUS
  • Szlak Jagielloński
  • Facebook
  • Biuletyn Informacji Publicznej
  • Powiatowe Centrum Informacji
  • Lokalna Grupa Działania
  • Uniwersytet Dziecięcy

Peleton na trakcie królewskim

UROCZYSTOŚCI W ROCZNICĘ ZAWARCIA UNII POLSKO-LITEWSKIEJ
Kurier Lubelski
poniedziałek 3 Lipca 2006

     W sobotę, 1 lipca dokładnie w dzień 436. rocznicy podpisania Unii polsko-litewskiej, do Lublina znów zawitali Litwini. Wędrują starym królewskim trakiem z Krakowa do swojego rodzinnego Wilna. Wyprawa okazała się prawdziwym historycznym happeningiem, bo upamiętnia nie tylko porozumienie, które scementowało potężne europejskie państwo, ale także 620. rocznicę pierwszej podróży Jagiełły z Wilna do Krakowa oraz 455. rocznicę ostatniej drogi królowej Barbary Radziwiłłówny z Krakowa do Wilna.

     - Lublin nie był tylko zwykłym przystankiem na trasie tego traktu - zaznaczył Andrzej Pruszkowski, prezydent Lublina, witając rowerzystów.
     - Nasze miasto bardzo upodobał sobie choćby Władysław Jagiełło, który wielokrotnie podróżował traktem.

     Rowerzyści wyruszyli z Rynku Głównego w Krakowie. Ich celem było odległe Wilno, ale jak podkreślają, droga nie jest uciążliwa.

     - Tysiąc kilometrów to nic tak mnoho - mówią z uśmiechem.

     W rowerowej sakwie trafiło do Lublina przestanie prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego, wspominające historyczne związki miast w połączonym unią mocarstwie. Trakt Kraków - Wilno był kiedyś jedną z najważniejszych dróg europejskich.

     Uczestnicy rowerowej ekspedycji dzisiaj wyruszają w dalszą drogę. Przed wyjazdem, oprócz tradycyjnej lubelskiej trasy wycieczkowej oraz złożenia kwiatów pod pomnikiem unii, zwiedzili także Zemborzyce.

     - Miejscowość rozwinęła się przecież właśnie w czasach jagiellońskich - mówi Ryszard Koziński, autor kroniki Zemborzyc i jeden z przewodników Litwinów.

     Sobotnim wieczorem w oknie Trybunatu Koronnego pojawił się sam Zygmunt August, który zebranym odczytywał wybrane fragmenty traktatu unijnego. W rolę monarchy z powodzeniem wcielił się lubelski aktor Przemek Buksiński.

     Podpisana w 1569 Unia polsko-litewska do dziś fascynuje nie tylko historyków i specjalistów od stosunków międzynarodowych, ale także miłośników tajemnic. Okoliczności podpisania tak znanego dokumentu są bowiem wciąż niejasne. Nie wiadomo, na przykład, gdzie dokładnie podpisano unię. Prawdopodobnie zdarzyło się to na lubelskim Zamku, skąd w strugach deszczu procesja przeszła do bazyliki Dominikanów na uroczyste „Te Deum”. Na obecnym placu Litewskim obozowała szlachta litewska, uczestnicząca w wydarzeniu.

     Dlaczego jednak na obrazie Jana Matejki unię podpisuje się w refektarzu klasztoru Dominikanów? Za oknami widać dziwne miejskie wieże. Zygmunt August trzyma w ręku surowy, czarny krucyfiks, który do tej pory podziwiać można u Dominikanów. Dlaczego ten i czy jest autentycznie związany z wydarzeniem? Nikt nie wie czy unii nie zaprzysięgano np. na jeden z trzech wspaniałych, złotych krzyży, które mieli w tym czasie dominikanie. Być może Matejce chodziło o stworzenie pewnego symbolu. Dlaczego malarz umiejscowił wydarzenie w refektarzu, a nie w zamkowej sali? Czyżby znał fakty, o których nie wiemy? Po ponad 400 latach unia wciąż potrafi fascynować.

Tomasz Stawecki
 

Gości online

Naszą witrynę przegląda teraz 103 gości 
  • Dziennik Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej
  • Monitor Polski Dziennik Urzędowy Rzeczypospolitej Polskiej
  • Centralna Ewidencja i Informacja o Działalności Gospodarczej
  • Powiatowe Centrum Informacyjne
  • Mikroporady
  • Proekob
  •  Miasto i biznes
Free business joomla templates